Podróż poślubna
Czas przygotowań do uroczystości ślubnych i weselnych powinien być związany z planowaniem okresu tuż po weselu, czyli tzw. miesiąca miodowego. Obecnie miesiąc ten kurczy się do jednego lub dwóch tygodni. Cóż, takie tempo życia… Co zaplanować na ten szczęśliwy, słodki czas? Jak spędzić najbliższe tygodnie? O jednym nie zapominajcie: od Was i tylko od Was zależy, czy będzie to podróż poślubna po Polsce, czy wyjazd zagraniczny. A może w ogóle nie ruszycie się z domu, jak niegdyś zrobił sławny Beatles, John Lennon ze swa żoną Yoko Ono? Dobrze się zastanówcie i rozważcie różne możliwości, biorąc pod uwagę własne zainteresowania i budżet, jaki macie do dyspozycji.
Biura turystyczne prześcigają się w ofertach wyjazdów dla nowożeńców. Podróż poślubna, najczęściej zagraniczna, jest kuszącą propozycją. Ale czy o tym właśnie marzycie? Czy naprawdę będziecie zadowoleni? Pobyt w jakimś renomowanym zakątku, jego klimat, atmosfera może nie spełnić Waszych oczekiwań. Trzeba zdać sobie sprawę, że oferowana podróż poślubna tak naprawdę niczym nie różni się od ofert wyjazdów wakacyjnych. Są to masowe wyjazdy, a Para Młodych musi być podporządkowana z góry ustalonym planom wycieczkowo-imprezowym. Trudno im wtedy znaleźć czas i miejsce na romantyczne sam na sam.
Najlepiej mieć wpływ na to, co się będzie działo w czasie podróży poślubnej, czy tzw. miesiąca miodowego. Alternatywą dla powyższych propozycji może być jeden tydzień w ciekawym regionie Polski. Pobyt w zamku lub pałacu. Kilka dni w ośrodku SPA. Plany i marzenia można snuć wszędzie. Najważniejsze, aby być we dwoje. A co to znaczy? “Nic pożądańszego, a nic trudniejszego na ziemi jak prawdziwa rozmowa” jak mawiał nasz wieszcz. Rozmawiajcie więc, bo rozmowa ułatwia życie, jest lekarstwem na problemy i zmartwienia.
Wyjazd przede wszystkim musi być bezpieczny. W innym przypadku trudno byłoby mówić o udanym miesiącu miodowym. O to trzeba zadbać przed podróżą, przygotowując ją w najdrobniejszych szczegółach. Co zrobić, aby ten czas zapadł na długo w pamięci jako najszczęśliwszy? Pomysłów na pewno Wam nie zabraknie. Tak naprawdę nie jest ważne, czy jest się w Wenecji…Paryżu…Ważne jest Wasze szczere uczucie, niepowtarzalność i urok spędzanych wspólnie chwil. Miesiąc miodowy, podróż poślubna może być przecież fascynującą podróżą nie w przestrzeni, ale w głąb siebie, czasem budowania prawdziwej bliskości, zachwytów nad sobą wzajem i światem, doświadczaniem uroków miłości.
Nasyceni widokami parków, lasów i ogrodów, po błogim czasie beztroski i relaksu, wracajcie budować szczęśliwą rodzinę.
Pierwszy taniec
Pierwszy taniec to tradycja, ale może być oryginalnym?